sobota, 4 sierpnia 2012
2.Pierwsze kroki
Kovu głośno ziewnął. Zira uśmiechnęła się do swojego synka. Vitani popatrzyła zazdrosna. Nuka miał tego dnia iść z rodzeństwem na spacer. Bardzo nie chciał. Ale musiał. Maluchy potykały się o wiele rzeczy. Wyglądało to zabawnie. W końcu w oddali zobaczyły Lwią Skałę. Rodzeństwo chciało tam iść, ale ich starszy brat nie pozwolił. Wziął je na grzbiet i zaniósł do matki. No. Świetnie się spisałeś. - powiedziała. Bardzo to zadowoliło Nuke. Od śmierci Skazy minęły dwa tygodnie. Wtedy Zira postanowiła wysłać starszego syna na Lwią Ziemię. Wiedziała, że to bardzo niebezpieczne. Wieczorem zaczęła się martwić. Jej syn jeszcze nie wrócił. Zostawiła Kovu i Vitani samych. Aż w końcu lwiątka zasnęły. Kiedy wróciła Nuka rozmawiał z Nalą. Zira się zdenerwowała. Podbiegła do Nali, ale zatrzymał ją Simba. Nie pozwolił jej wchodzić na jego ziemię. Tutaj stado mogło ją zabić. Zira zaczęła opowiadać o tym, że ma kilku tygodniowego syna. Przyszłego króla tej ziemi. Simba zawarczał. Nala zaczęła się śmiać. Dlaczego? W oddali zobaczyła dwa małe lwiątka goniące za motylkiem. Zire to jeszcze bardziej zdenerwowało. Nie mogła nic im zrobić. Vitani zachichotała i podbiegła do Nali. Za nią szedł Kovu. Lwiątka jeszcze nie potrafiły zbytnio chodzić. Może i chodziły, ale wyglądało to zabawnie. Lwiątko zaczęło przyglądać się brzuchu Nali.
Co ona zjadła? - pomyślał. Za to Vitani spojrzała w jej oczka i pomyślała. Ona ma takie oczka jak ja!
Zira patrzyła z zażenowaniem na tą sytuację. Idziemy! - krzyknęła. Wzięła Vitani w pysk, a Kovu był na grzbiecie Nuki. Kiedy doszli na Złą Ziemię. Oburzona Zira wyzywała na Nuke. Mówiła mu, że miał iść tam po szpiegować, a nie zaprzyjaźniać się z wrogami. Tymczasem położyła Kovu na głazie. Vitani z trudem wdrapała się na głaz i przytuliła do braciszka. Jednak on już spał więc podgryzła mu ucho. Popatrzył ze zdziwieniem. Po chwili się uśmiechnął do siostry i obydwoje zasnęli.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Hej, jestem na twoim blogu i fajnie. Afra mi tutaj kazała wejść a właściwie to zaproponowała wejście. ;p Cieszy sie ze znalazłam bloga o Kovu bo to moja ulubiona postac!!!
OdpowiedzUsuńKovu to nie jest moja ulubiona postać tak w ogóle to wcale go nie lubię ale może być
OdpowiedzUsuńA ja lubię Vitani, i cieszę się że jest z kovu
OdpowiedzUsuń