niedziela, 5 sierpnia 2012
3.Poznanie Kopy.
Nie minęło wiele czasu, a Kovu dorósł. Pewnego dnia postanowił uciec na Lwią Ziemię. Natknął się na lwiątko. Brązowa grzywka, jasna sierść i brązowe oczy. Lwiątko miało miesiąc. Nie różnił ich wzrost, bo tak samo jak Kovu był on jeszcze dzieckiem. Jasne lwiątko przestraszyło się. Czy to wyrzutek o którym mówił tata? - zapytał. Nic mu nie odpowiadał. Odsunął się aż w końcu wpadł do wody. Jego młodszego kolegę to bawiło. Zdenerwowany Kovu zawarczał. Tajemniczy lew przedstawił się. Czy to książę o którym mówiła mama? - zażartował. Kopa rzucił się na kolegę. Kovu z łatwością odepchnął go łapami. Zauważyli jakiegoś żółwika więc od razu do niego podbiegli. Żółw się przestraszył więc się schował. Lwiątka przetoczyły go aż wpadł do wody. Drugi w tym czasie zdążył znaleźć kryjówkę. Kopa powiedział Kovu, że jest fajny jak na wyrzutka. Bawili się do wieczora. Kovu namówił księcia podstępem aby poszedł z nim na Złą Ziemię. Nie podejrzewając niczego poszedł tam. Wówczas zobaczył Zire, która zawarczała na księcia. Za to brązowy lewek uśmiechnął się szyderczo w stronę Kopy. Kopa uciekł. Następnego dnia lwiątko znowu pobiegło na Lwią Ziemię. Wpadło na Kopę. Przeprosił go, ale on wciąż mu nie ufał. Popatrzył przestraszony na starszego kolegę. W końcu zawołał Simbę, który błyskawicznie przybiegł. Kovu nie chciał zadzierać z królem więc od razu po wołaniu Kopy uciekł. Nuka wygadał gdzie był jego brat. Zira się wściekła. Nie pozwoliła mu już nigdy wychodzić do lwioziemców. Posłuchał jej, ale mimo to wciąż myślał o swoim przyjacielu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Masz ciekawego bloga, pewnie wielu osób ciekawi życie Kovu :) Lubię to lwiątko! < 3 Super notka :*
OdpowiedzUsuńFajna notka. :)
OdpowiedzUsuńDzięki Ania, i dzięki też Tobie Afra.
Usuńja go w ogóle nie lubię bo myślę że to debil ale to wasz wybór
Usuńja kocham kovu i twój blog jest super
OdpowiedzUsuń