sobota, 4 sierpnia 2012

1.Narodziny Kovu i śmierć Skazy.




Zira tego dnia była bardzo szczęśliwa. Nawet podekscytowana na myśl o ciąży. Spojrzała na Skazę i uśmiechnęła się do niego. Skaza nie odwzajemnił uśmiechu. Zastanawiało go to czemu to z nim nie ma lwiątka. Wieczorem poczuła się źle. Zaczęła krzyczeć, że to już. Mały Nuka miał szybko pobiec po Rafikiego. Spóźnił się. Kiedy już przyszedł Zira trzymała w łapach dwa małe szkraby. Bez wahania i zastanowienia lwiątka dostały imiona. Tą jasną nazwiemy Vitani, a tego ciemnego Kovu! - powiedziała Zira. 
Które się pierwsze urodziło? Zira odpowiedziała mu, że Vitani. Co? Ja nie chce baby na króla! To znaczy królową.. Niech będzie nim ten brązowy, podobny do mnie! Dobrze Skazo.. jak sobie chcesz. - odpowiedziała. Dzień później poszła na polowanie, ale ze względu na troskę o dzieci wzięła całą trójkę. Kiedy wróciła jej mąż był martwy. Wtulił się do niego Nuka. Tato, nie jest ci zimno tak leżeć w deszczu? - zapytał. Ale Skaza nic nie odpowiadał, bo przecież już nie żył. Żadne z lwiątek tego nie potrafiło zrozumieć. 
Szczególnie świeżo narodzeni Kovu i Vitani. Zira obwiniła Simbę za śmierć swojego męża. Sprzeciwiała się mu i jego władzy. Postanowił, że ją wygna. Zaraz, zaraz! Jak Ziry nie będzie w stadzie to mnie też nie! - rzekła ciemno brązowa lwica. Dla nas też tu nie ma miejsca! - powiedziały dwie inne. Obiecywały mu, że wrócą do stada jak przyzna się do śmierci Skazy. Simba nie chciał się do niczego przyznawać, bo to nie była jego wina. Głównie hien. Lwice nie miały wyboru i sobie poszły na Cmentarz Słoni. Razem z Vitani i Kovu.
Zira miała nadzieje, że jej mały synek zrzuci Simbę z tronu. W stadzie Ziry łącznie było pięć lwic i dwa lwy, a w stadzie Simby cztery lwice i jeden lew. Do czasu..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam, że taka krótka, ale dopiero zaczęłam. :)

4 komentarze:

  1. Ciekawa notatka... Ale za krótka..
    Kurde, twój styl pisania mi kogoś przypomina. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Afra ma racje trochę krótka ta notka

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, narodziny ja też pisze dość krótkie, super notka!

    OdpowiedzUsuń